<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>http://argon.jogger.pl/</title><link>http://argon.jogger.pl/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Wed, 16 May 2012 01:11:29 +0200</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Play i 1 kwietnia</title><link>http://argon.jogger.pl/2012/04/01/play-i-1-kwietnia/</link><description>&lt;p&gt;Ciekawa rzecz ostatnio (to na czerwono):&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://argon.fasoland.pl/modem_call.png&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
O co chodzi? A o to, że z Play zadzwonili na kartę służącą za dostęp do Internetu, siedzącą w modemie. Co więcej, zostawili wiadomość na poczcie głosowej. Szkoda że nie będę miał jak tego odebrać…&lt;br&gt;
Pewnie taki żart, a że pierwszy kwietnia przypada w niedzielę, dzwonili w sobotę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;A jednak, dzwonili we czwartek, &quot;z przyzwyczajenia&quot; pomyślałem że marzec ma 29 dni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;-- [ dodano 03.04.2012 ] --&lt;br&gt;
To jest prawdziwe, mimo daty. Bazinga! ™&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 01 Apr 2012 14:38:24 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2012/04/01/play-i-1-kwietnia/</guid><category>bzdury</category><category>Ogólne</category><category>technologika</category><category>Życie</category><category>play telefon modem poczta głosowa</category></item><item><title>Mroźny wicher historii</title><link>http://argon.jogger.pl/2012/02/11/mrozny-wicher-historii/</link><description>&lt;p&gt;Gdzie podziały się czasy, gdy opcje w BIOSie były proste i logiczne (jak poniżej)?&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://imageshack.us/photo/my-images/210/bios6.png/'&gt;&lt;img src='http://img641.imageshack.us/img641/2348/bios6.png' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Nie to co dzisiejsze tajemnicze: &lt;strong&gt;Make my PC run: [ Fast ] [ Faster ] [ Turbo ] [ OMG ]&lt;/strong&gt;.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 11 Feb 2012 21:00:28 +0100</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2012/02/11/mrozny-wicher-historii/</guid><category>bzdury</category><category>fizolofia</category><category>narzekanie</category><category>Ogólne</category><category>technologika</category><category>Zdjęcia</category><category>bios 386 pc</category></item><item><title>Test IQ</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/12/18/test-iq/</link><description>&lt;p&gt;Ostatnio można co jakiś czas zobaczyć następujący banerek, zachęcający do zrobienia sobie testu IQ:&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://img585.imageshack.us/img585/8843/41867174.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co w tym dziwnego? Ano, jest to tablica z &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Tablice_Ishihary&quot;&gt;testu na daltonizm,&lt;/a&gt; opracowanego przez doktora Shinobu Ishiharę. Można rzec, podwójny test IQ ;]&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 18 Dec 2011 09:49:05 +0100</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/12/18/test-iq/</guid><category>bzdury</category><category>Ogólne</category><category>IQ Ishihara test</category></item><item><title>Chemia jest fajna</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/10/14/chemia-jest-fajna/</link><description>&lt;p&gt;&lt;i&gt;&lt;strong&gt;na melodię Fasolki - Myj Zęby&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Heksametylenotriperoksodiamina,&lt;br&gt;
Wielka przygoda tak się zaczyna.&lt;br&gt;
Dodaj też dimetylosulfotlenek,&lt;br&gt;
Postrach to kuchni oraz łazienek.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Żeby w ścianach dziury mieć&lt;br&gt;
trzeba tylko chcieć!&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
I potasu nadmanganian, O! O! O!&lt;br&gt;
I żelaza jeszcze szczawian, O! O! O!&lt;br&gt;
Dodam także rodaminę, O! O! O!&lt;br&gt;
Oraz fluoresceinę, O! O! O!&lt;br&gt;
A do tego siarczan miedzi, O! O! O!&lt;br&gt;
Ale zdziwią się sąsiedzi! O! O! O!&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Bo to bardzo fajna rzecz&lt;br&gt;
Żeby ściany w plamy mieć!&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 14 Oct 2011 19:17:16 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/10/14/chemia-jest-fajna/</guid><category>bzdury</category><category>Ogólne</category><category>piosenka chemia myj zęby ściany plamy dziury dimetylosulfotlenek</category></item><item><title>Obłoki srebrzyste 2011</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/07/27/obloki-srebrzyste-2011/</link><description>&lt;p&gt;Na przełomie czerwca i lipca można zwykle oglądać obłoki srebrzyste (noctilucent clouds). Widać je wtedy przez całą &quot;noc&quot;, podświetlone przez słońce schowane za horyzontem. Występują w mezosferze: 75 do 85 kilometrów nad ziemią, blisko umownej (według niektórych) granicy przestrzeni kosmicznej (100km) i składają się z bardzo drobnych kryształków lodu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym roku pogoda nie sprzyjała ich fotografowaniu, jednak się udało. Przedstawienie było naprawdę piękne, co w pewnym stopniu udało się zachować. Następnym razem wyczyszczę obiektyw i zlikwiduję odbicie w szybie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Koniecznie oglądać w HD i na pełnym ekranie!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;object style=&quot;height: 292px; width: 480px&quot;&gt;&lt;param name=&quot;movie&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/GRXZx9fUF6Y?version=3&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;allowScriptAccess&quot; value=&quot;always&quot;&gt;
&lt;embed src=&quot;http://www.youtube.com/v/GRXZx9fUF6Y?version=3&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot; allowfullscreen=&quot;true&quot; allowscriptaccess=&quot;always&quot; width=&quot;480&quot; height=&quot;292&quot;&gt;&lt;/object&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 27 Jul 2011 18:31:45 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/07/27/obloki-srebrzyste-2011/</guid><category>fizyka</category><category>Ogólne</category><category>Zdjęcia</category><category>noctilucent clouds chmury obłoki srebrzyste fotografia poklatkowa time lapse</category></item><item><title>Luźne myśli na temat embedded software.</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/07/06/luzne-mysli-na-temat-embedded-software/</link><description>&lt;p&gt;Wpadasz na pomysł zrobienia urządzenia. Komercyjnego. Znajdujesz niszę, gdzie będzie sporo chętnych. I co z tego że &quot;każdy może&quot; posiedzieć w domu i napisać coś takiego. Skupiasz się na usłudze i robisz ją perfekcyjnie. Na początku nie wszystko działa stabilnie, ale ty oferujesz support. Boisz się że ktoś zechce sklonować rozwiązanie. Przypisujesz soft do sprzętu, zaczynasz wprowadzać różne zabezpieczenia...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sprzedałeś kilka egzemplarzy urządzenia kilku firmom. Soft działa, ale jeszcze jest w trakcie poprawiania kosmetycznych błędów. Robisz by oprogramowanie było łatwo aktualizować online, najlepiej tak, by nikt nie widział softu. A może niech &quot;samo się&quot; aktualizuje? Nie będziesz przecież jeździł z aktualizacjami, ani kazał klientowi wysyłać sprzętu kurierem. No, może na początku...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Urządzenie kupiło kilka firm z siedzibami odległymi o czterocyfrową liczbę kilometrów od ciebie. Wpadasz na pomysł...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Oprócz standardowego loginu i hasła zaszywasz serwisowe, ukryte, znane tylko tobie. Soft jest zamknięty, więc nikt nic nie znajdzie. Wybierasz login, który nie będzie budził podejrzeń, np. &lt;strong&gt;log, boot&lt;/strong&gt; czy &lt;strong&gt;bin&lt;/strong&gt;. Teraz, gdy ktoś zapomni hasła, zamiast jechać i denerwować klienta rachunkiem lub kazać wysyłać sprzęt kurierem, powiesz przez telefon: &lt;i&gt;Nie znam hasła, ale kiedyś było ustawione &lt;strong&gt;trelemorele&lt;/strong&gt;, może jeszcze działa?&lt;/i&gt;, a w międzyczasie szybko się zalogujesz i ustawisz takie hasło dla konta administratora. Albo lepiej jakieś bardziej wiarygodne, np. coś z imieniem admina firmy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy to dobre? Przecież nie wykradasz danych firmy, a umowa obejmuje serwis, którym się właśnie zajmujesz. Wszyscy zyskują. Do czasu, gdy nagle się okaże że np. &lt;a href=&quot;http://niebezpiecznik.pl/post/backdoor-w-switchach-3coma-della-i-innych/&quot;&gt;zarządzalne switche mają master-password, wbudowane w firmware i zależne od MACa&lt;/a&gt;. Przecież nikt nie zna MACa urządzenia, SNMP wszyscy używają w wersji 3, a w niższych wersjach ustawiają &lt;strong&gt;community&lt;/strong&gt; inne niż &lt;strong&gt;public&lt;/strong&gt;. Czy mi się zdaje?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 06 Jul 2011 13:53:19 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/07/06/luzne-mysli-na-temat-embedded-software/</guid><category>fizolofia</category><category>Ogólne</category><category>technologika</category><category>embedded software password snmp</category></item><item><title>Czy warto kupić podróbkę zamiast oryginału?</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/06/30/czy-warto-kupic-podrobke-zamiast-oryginalu/</link><description>&lt;p&gt;Czy warto kupować podróbkę zasilacza DELL zamiast oryginału? Okazuje się, że tak, jednak pod kilkoma warunkami.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sprawa dotyczy zasilaczy z magicznym pinem w środku.:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://imageshack.us/photo/my-images/84/img6262m.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img84.imageshack.us/img84/9747/img6262m.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Jak wygląda awaria? Nagle laptop przestaje ładować baterię, działa powoli na zasilaniu sieciowym (procesor skręcony do minimum), i podczas startu pojawia się komunikat w języku zagranicznym. Przyczyną takiego zachowania jest uszkodzenie chipu identyfikującego zasilacz (DS2501, 1-wire 512b EPROM), laptop przyjmuje więc &quot;bezpieczne ustawienia&quot;: pobierania jak najmniejszego prądu. Na szczęście nie przyciemnia podświetlenia matrycy...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Co jest przyczyną uszkodzenia tego chipu? Bezpośrednio jest nią pojawienie się zbyt wysokiego napięcia na jego zaciskach, a mówiąc po ludzku: zwarcie pinu ID z +19.4V. Można to zrobić np. śrubokrętem, a &quot;samo&quot; zdarza się po przyciśnięciu przewodu np. krzesłem, lub po jego &quot;wyrobieniu&quot;, często blisko zasilacza.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Czy warto zamienić zasilacz na podróbkę? NIE! Warto wymienić sam chip. Dobrze wcześniej nieco skrócić kabelek, upewniając się że miejsce ze zwarciem jest usunięte. Jest z tym trochę zabawy, ponieważ przewód jest koncentryczny. Kolejne warstwy, od zewnątrz to:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;masa (0V)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;+19.4V&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;ID (1-Wire)&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Jeśli ktoś umie programować 1-wire (i ma do nich łatwy dostęp) na końcu podałem stronę z zawartością chipa. Ja poszedłem na łatwiznę: kupiłem podróbkę za niecałe 35zł. Taniej niż oryginał... który mam sprawny, poza — właśnie — chipem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak to naprawić? Zlokalizować coś co wygląda jak tranzystor z napisem DS2501, wylutować, wlutować w jego miejsce podobny z podróbki (u mnie FT2929) i gotowe. Poniżej kilka fotek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uszkodzenie widać od razu:&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://img818.imageshack.us/i/dellpsu.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img818.imageshack.us/img818/7711/dellpsu.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Dawca:&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://img43.imageshack.us/i/replacementpsu.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img43.imageshack.us/img43/8517/replacementpsu.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://img101.imageshack.us/i/img6241t.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img101.imageshack.us/img101/2394/img6241t.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Organy w trakcie transplantacji, po prawej oryginał, po lewej zamiennik:&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://img543.imageshack.us/i/chipsi.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img543.imageshack.us/img543/3091/chipsi.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
A teraz... porównanie zasilaczy. Różnica jest, choć oba &quot;Made in China&quot;:&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://img849.imageshack.us/i/img6236f.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img849.imageshack.us/img849/3219/img6236f.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Na uwagę zasługują dodatkowe obciążniki, mające dodać &quot;powagi&quot; i &quot;zaufania&quot; do zasilacza:&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://img12.imageshack.us/i/img6239lz.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img12.imageshack.us/img12/1022/img6239lz.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Jednak, plusik za diodę Zenera i rezystor, zabezpieczające chip przed uszkodzeniem. Może nie zabezpieczą w 100%, ale przynajmniej trudniej będzie go spalić.&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://img3.imageshack.us/i/img6242c.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img3.imageshack.us/img3/4404/img6242c.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Działa!&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' href='http://img829.imageshack.us/i/img6259q.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img829.imageshack.us/img829/6499/img6259q.th.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Materiały:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.laptop-junction.com/toast/content/dell-ac-power-adapter-power-plug&quot;&gt;http://www.laptop-junction.com/toast/content/dell-ac-power-adapter-power-plug&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.laptop-junction.com/toast/content/dell-ac-power-adapter-not-recognized&quot;&gt;http://www.laptop-junction.com/toast/content/dell-ac-power-adapter-not-recognized&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.laptop-junction.com/toast/content/inside-dell-ac-power-adapter-mystery-revealed&quot;&gt;http://www.laptop-junction.com/toast/content/inside-dell-ac-power-adapter-mystery-revealed&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://www.howtofixcomputers.com/forums/dell/dell-pa-10-ac-adapter-center-pin-108608.html&quot;&gt;http://www.howtofixcomputers.com/forums/dell/dell-pa-10-ac-adapter-center-pin-108608.html&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 30 Jun 2011 20:55:47 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/06/30/czy-warto-kupic-podrobke-zamiast-oryginalu/</guid><category>hacking</category><category>hardware</category><category>Ogólne</category><category>Zdjęcia</category><category>1-wire ds2501 DELL PA-10 power supply</category></item><item><title>Serce bywa obliczalne</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/05/28/serce-bywa-obliczalne/</link><description>&lt;p&gt;Obliczalne, czy raczej przewidywalne:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' title='ImageShack - Image And Video Hosting' href='http://img508.imageshack.us/i/heartexplained.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img508.imageshack.us/img508/9766/heartexplained.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br&gt;
Trochę z błędami, ważna jest idea. Narysowane przy śniadaniu, na karteczce na listę zakupów.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 28 May 2011 14:53:55 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/05/28/serce-bywa-obliczalne/</guid><category>bzdury</category><category>fizolofia</category><category>Ogólne</category><category>Zdjęcia</category><category>Życie</category><category>serce obliczalne przewidywalne heart predictable</category></item><item><title>Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek zna (część 1)</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/03/28/ktokolwiek-slyszal-ktokolwiek-zna-czesc-1/</link><description>&lt;p&gt;Mała zagadka, do wygrania piwo (wirtualne), może być prawdziwe jeśli ktoś mieszka w okolicy. To są dwa utwory, powiedzmy folkowe. Proszę podać autora i tytuł. Dla &quot;ułatwienia&quot; drugi utwór jest piosenką ;)&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;a href=&quot;http://herdberdt.wrzuta.pl/audio/4iChLH5WSke/folk_01&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif&quot; alt=&quot;Folk_01&quot; border=&quot;0&quot;&gt;&lt;/a&gt; &lt;a href=&quot;http://herdberdt.wrzuta.pl/audio/6MM27eLNBBI/the_wind_and_the_rain&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://www.wrzuta.pl/images_2/audio_new.gif&quot; alt=&quot;The Wind And The Rain&quot; border=&quot;0&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Nagrane zostały z radia (okolice 1998 i 1989), co słychać po jakości. Nie ma jednak tragedii.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 28 Mar 2011 11:58:18 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/03/28/ktokolwiek-slyszal-ktokolwiek-zna-czesc-1/</guid><category>ktokolwiek</category><category>Ogólne</category><category>ktokolwiek slyszal folk flowers wind rain spring</category></item><item><title>Żarówki są szkodliwe!</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/03/23/zarowki-sa-szkodliwe/</link><description>&lt;p&gt;Ostatnio odkryto, że żarówka 100W świecąc promieniuje promieniowaniem elektromagnetycznym o fali krótszej (bliższej promieniowaniu jonizującemu) niż telefon komórkowy, a nawet nadajnik komórkowy. Również moc tego promieniowania jest większa, a zawarty w spektrum ultrafiolet powoduje uszkodzenia DNA.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Niektórzy mogą zarzucić nieprawdę, jednak przestrzegam, że tak cienkie szkło jak w bańce żarówki nie jest w stanie całkowicie odfiltrować promieniowania UV (zakres A). Jedyny plus że promieniowanie to działa tylko na skórę.&lt;br&gt;
Z drugiej strony świetlówki kompaktowe mają rurki wykonane ze szkła boro-krzemowego, które znacznie lepiej pochłania UV niż szkło sodowe znajdujące się w żarówkach, dlatego są mniej szkodliwe. Do tego większość ultrafioletu powstałego w wyładowaniu jarzeniowym zostaje w luminoforze zamieniona na barwy poprawiające balans bieli.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dodatkowo żarówki nie są zgodne z dyrektywą RoHS, ponieważ kit użyty do przymocowania gwintu do szkła zawiera szkodliwy tlenek ołowiu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Źródło: palec.&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Wed, 23 Mar 2011 00:25:53 +0100</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/03/23/zarowki-sa-szkodliwe/</guid><category>bzdury</category><category>fizyka</category><category>Życie</category><category>żarówka promieniowanie ultrafiolet UV światło rak DNA palec telefon komórkowy nadajnik</category></item><item><title>Ekspert</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/03/17/ekspert/</link><description>&lt;p&gt;Zostałem ekspertem. Jak to się stało?&lt;br&gt;
Klientowi przestało działać. Kolega pojechał na serwis, jednak doszedł do wniosku że przekracza to jego kompetencje i umiejętności. Na tego typu urządzeniach nikt się właściwie w firmie nie zna (ja też), a że &quot;ja to robiłem&quot;, zostałem tam wysłany... Nikt nie słuchał że wtedy był na miejscu specjalista od urządzenia, że to było dwa lata temu i nie pamiętam o co chodziło...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przybyłem na miejsce. Dostałem hasło do sprzętu, i przy próbie wklikania niechcący wcisnąłem przycisk &quot;Power&quot;. Po ponownym włączeniu wszystko zaczęło działać. Czekali na mnie dwa dni...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jak w &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Technicy-magicy&quot;&gt;IT-Crowd&lt;/a&gt;, do takich rzeczy trzeba ręki eksperta :]&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 17 Mar 2011 23:05:22 +0100</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/03/17/ekspert/</guid><category>hardware</category><category>Ogólne</category><category>technologika</category><category>Życie</category><category>expert ekspert restart it-crowd</category></item><item><title>Ja tylko do sklepu...</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/02/08/ja-tylko-do-sklepu/</link><description>&lt;p&gt;Jechałem z pracy do domu. Miałem wyjechać z drogi podporządkowanej (w prawo), przejechać 50m i zajechać na chwilę do sklepu, znów w prawo. Patrząc w lewo czy nic nie jedzie pomyślałem: &lt;i&gt;&lt;strong&gt;zdążę, a jak komuś wjadę przed maskę to przecież i tak zaraz zjeżdżam z głównej&lt;/strong&gt;&lt;/i&gt; -- po czym ruszyłem, mimo że zbliżał się samochód... i musiał lekko przyhamować.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W chwili skręcania do sklepu zrozumiałem że właśnie zrobiłem to co mnie samego denerwuje gdy robi to ktoś inny. Wiele razy auto z podporządkowanej wyjeżdżało w ostatniej chwili, po czym skręcało w następną boczną drogę. Przecież za mną nikt nie jechał, przecież mógł poczekać, i tak zaraz zjeżdżał z głównej... Od tej pory staram się tak nie robić.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Ot, taka notka, żeby nie zapomnieć. Właściwie można by napisać książkę o jeżdżeniu samochodami, używaniu odblasków przez pieszych i rowerzystów, używaniu kierunkowskazów...&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 08 Feb 2011 19:52:16 +0100</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/02/08/ja-tylko-do-sklepu/</guid><category>bzdury</category><category>Ogólne</category><category>Życie</category><category>samochód sklep hamowanie</category></item><item><title>German jest szkodliwy</title><link>http://argon.jogger.pl/2011/01/07/german-jest-szkodliwy/</link><description>&lt;p&gt;Choroba zaczęła się niewinnie, jak zwykle. Tym razem od błędu. Na Alledrogo kupiłem 2szt. diod germanowych, do wzmacniacza. Miały być diody o możliwie niskim napięciu złącza, takie też znalazłem, i kupiłem 100 sztuk, z czego dwie do wzmacniacza...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Z pozostałymi nie było co zrobić. Właściwie nie, było. Pierwszą rzeczą było spięcie jednej równolegle ze słuchawką 600Ω, podłączenie jednego końca z kaloryferem, a drugiego z 15m drutu. Efekt: W słuchawce &quot;gawarit Moskwa&quot;. Drugą rzeczą było przylutowanie takiej diody do uzwojenia pierwotnego transformatora wzmacniacza fonii z lampowego telewizora. Uzwojenie wtórne podłączone zostało do laptopa, do wejścia mikrofonu.&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://argon.fasoland.pl/DSC01875.JPG&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://argon.fasoland.pl/DSC01876.JPG&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Takie &quot;radio&quot; odbierało co &quot;eter&quot; przyniósł, głównie Rosjan i Chińczyków, czasem coś po Niemiecku czy Francusku, czy Innemu (możliwe że też &lt;a href=&quot;http://argon.fasoland.pl/eter_1357.ogg&quot;&gt;Chińczycy&lt;/a&gt;). Potrzebna była kontrola tego, co odbieram.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zrobiłem kolejne radio, (prawie) zgodnie ze schematem &lt;a href=&quot;http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1250959-437.html&quot;&gt;z elektrody.&lt;/a&gt; Stosując różne liczby zwojów cewki udało mi się odebrać nawet jakieś pasmo radioamatorskie (pewnie z okolic 3500kHz): masa transmisji szybkim Morsem. Krok dalej...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zamiast wyjścia z diodą germanową zastosowałem wzmacniacz w.cz. z odbiornika &lt;a href=&quot;http://www.mt.com.pl/archiwum/87-Nw-11-Odbiornik_trazystorowy_AM.pdf&quot;&gt;tu.&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
Z resztą układu sprzężony był magnetycznie, kilkoma zwojami drutu w pewnej odległości od głównej cewki. Znacznie wzrosła czułość...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po przesterowaniu wzmacniacza z pierwszego schematu (&quot;polepszacz dobroci&quot;) odbiornik się wzbudzał, i transmisje Morse'a było słychać jako tony, nie przerywane szumy. Taka namiastka SSB, pewnie siejąca przy okazji po okolicy...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Choroba zaczęła się na całego. Po nocach nie mogłem spać, myśląc o kolejnych odbiornikach, mieszaczach, detektorach, generatorach, filtrach... Kupiłem Tecsuna PL-600 (na jakiś czas to wystarczy). Pierwszą ciekawą rzeczą była prognoza pogody dla statków w RTTY.&lt;/p&gt;
&lt;p align=&quot;center&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://argon.fasoland.pl/RTTY.png&quot;&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Później fonia od przyjaciół ze wschodu, transmisje cyfrowe BPSK31, QPSK31, BPSK63, BPSK125 z Rosji, Włoch, Francji, Danii, Kazachstanu i kilku innych miejsc, kilka transmisji Morsem, JT65, był też jakiś Hell... &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Hellschreiber&quot;&gt;Hellschreiber.&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znalazłem namiary najbliższego Klubu Krótkofalarskiego. W najbliższej wolnej chwili mam zamiar się tam udać.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jest na to jakieś lekarstwo?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Fri, 07 Jan 2011 18:43:25 +0100</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2011/01/07/german-jest-szkodliwy/</guid><category>fizyka</category><category>hardware</category><category>Ogólne</category><category>Życie</category><category>radio krótkofalarstwo detektor AM SSB dioda german</category></item><item><title>W poszukiwaniu internetu</title><link>http://argon.jogger.pl/2010/09/21/w-poszukiwaniu-internetu/</link><description>&lt;p&gt;Poniższy wpis czekał na publikację od marca. Myślałem że coś dopiszę, ale chyba nie ma potrzeby.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zaczęło się od kolejnej niewinnej awarii internetu. Lokalna sieć radiowa zrobiła kolejną miesięczną awarię (tzw. &quot;modernizacja&quot;). Pomijając szczegóły (których starczyłoby na dłuuugą notkę): zrezygnowaliśmy z ich usług. Zaczęło się poszukiwanie alternatywnego dostępu do internetu. Z racji olania nas i okolicy przez TP SA w okablowaniu, pozostała przerażająca wizja GPRS...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dostałem od kolegi modem Globetrotter GPRS/EDGE na złącze CardBus. Kupiłem plusowy starter simdata i zawiodłem się srodze: modem miał simlocka na Orange. Kupiłem więc starter Orange...&lt;br&gt;
...działało to tragicznie, często zrywało połączenie. Bardzo często.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kupiłem inny modem, Merlin U740, który nie dość że wspiera HSDPA/UMTS, okazał się bardzo stabilny -- do tej pory nie rozłączył ani razu. Poza tym Plus miał o połowę krótsze pingi od Orange (nadal kilkaset milisekund, ale zawsze). Zastanawiałem się nad tym gdzie wziąć abonament i na ile czasu, bo to tańsze niż wersja na kartę. Limity danych mnie wcale nie cieszyły, szczególnie wizja 16kbit/s po ich przekroczeniu... Dostałem informację że w ciągu ok. pół roku mogę liczyć na coś lepszego niż połączenie przez sieci komórkowe i miejscową niedo-radiówkę, więc nawet roczny abonament nie wchodził w rachubę.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Zobaczyłem że Play ma dość ciekawą ofertę: 4GB transferu za 50zł... tyle co 162MB w Orange. Na 56 dni. Z nie-oglądaniem youtube już się pogodziłem, a teraz będę mógł włączyć obrazki w przeglądarce! Kupiłem starter Play...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;...i okazało się że zasięg jest tylko w miastach. Do najbliższego mam 13-14km w linii prostej, przez las.&lt;br&gt;
Wsadziłem kartę Play do telefonu, zobaczyłem nasze znane sieci (i dwie rosyjskie), ale jakoś z żadną nie mogłem się połączyć; ani śladu Play-a. Modem z laptopa powędrował w międzyczasie do terminala Neoware 2000, robiącego dotychczas za radiowy dosył na &lt;a href=&quot;http://www.mikrotik.com/&quot;&gt;Mikrotiku&lt;/a&gt; (ironicznie, wpięty był do zwykłego AP po stronie ISP). Przejściówka PCMCIA na PCI, została mi życzliwie &quot;pożyczona na czas nieokreślony&quot; (dzięki Tomek). Działał sobie na tym Orange, podzielony na 2 komputery, aż...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pod koniec zeszłego tygodnia wsadziłem kartę Play do telefonu i z dachu zobaczyłem sieć Play! Szybko wyrzuciłem terminal za okno i... poszło!&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://img718.imageshack.us/img718/2098/dsc00097k.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://img687.imageshack.us/img687/3676/dsc00098no.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po kilku godzinach zerwał się dość silny, zimny wiatr, który przez niedomknięte okno wiał po plecach. Szukałem zewnętrznej anteny 3G na allegro, sensowne kosztowały 100-150zł + przesyłka. Postanowiłem przetestować antenę zrobioną według sprawdzonego przepisu MacGyvera :]&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znalazł się w domu zbędny talerz do pieczenia pizzy, kilkadziesiąt metrów drutu miedzianego, a nawet resztki sieci na &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/BNC&quot;&gt;BNC&lt;/a&gt;, w tym legendarnego kabla &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/RG-58&quot;&gt;RG58U&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://img408.imageshack.us/img408/4522/dsc00112yx.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Teraz tylko to poskładać...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Obliczenia: częstotliwość 3G zawiera się w granicach 1900MHz do 2100Mhz. Logiczne wydaje się zrobienie anteny na 2GHz, długość fali o tej częstotliwości wynosi około 15cm. Wybrany typ anteny to &lt;a href=&quot;http://martybugs.net/wireless/biquad/double.cgi&quot;&gt;double biquad&lt;/a&gt; sprawdzony jako dość skuteczny w aplikacjach wifi (kilkanaście kilometrów przez jezioro w ramach testu). Długość drutu wynosi 60cm, długość &quot;ćwierćfalowego&quot; boku wynosi 3,75cm.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Całość została złożona w czasie krótszym niż godzina, stąd tragiczny wygląd. Pudełko po zapałkach ma bok o długości 3,7cm, nadało się więc jako usztywnienie &quot;promiennika&quot; w stosunku do &quot;reflektora&quot; (talerza).&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://img28.imageshack.us/img28/7747/dsc00100h.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;
Pozostało zrobienie wtyczki do modemu...&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sprężynka z jakiegoś starego magnetofonu (albo FAXu / drukarki) nadała się świetnie, po przecięciu na pół:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://img38.imageshack.us/img38/8399/dsc00109ic.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;
&quot;Gorąca&quot; żyła koncentryka zrobiona jest ze zbyt grubego drutu, po włożeniu cieńszego drucika wtyk był gotowy:&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://img687.imageshack.us/img687/9459/dsc00106mo.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po połączeniu tego razem nie liczyłem na wiele, dlatego nie starałem się zbytnio przy składaniu prototypu. Jednak chwilę po wetknięciu &quot;wtyku&quot; do modemu zaświeciła niebieska dioda, sygnalizująca połączenie!&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;img src=&quot;http://img69.imageshack.us/img69/2615/dsc00114m.jpg&quot;&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Korzystając z mapy i kompasu ustwiłem &quot;antenę&quot; jak mogłem najlepiej w kierunku najbliższego miasta. Działa!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pingi: zwykle 120 - 200ms do wp.pl&lt;br&gt;
Download: 700kbit/s do 1Mbit/s&lt;br&gt;
Upload: w granicach 80 - 120kbit/s&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Filmów i muzyki nie ściągam, potrzebny jest dostęp do www, poczty, shella i komunikatorów. Jakoś wytrzymamy. Jak to mówią, prowizorka najtrwalsza ;]&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;EDIT&lt;/p&gt;
&lt;hr&gt;
&lt;p&gt;Antena teraz jest wystawiona za okno, wykonana jako zwykły biquad w obudowie po antycznym panelu WiFi 8dBi; na kablu H155.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakiś czas temu ktoś zaoferował mi (używaną) antenę Yagi na pasmo 2GHz (za darmo). O mały włos bym jej nie wziął, gdyby nie odpadł korektor z naklejki. W miejscu napisu &quot;2 GHz&quot; ukazało się &quot;2.4GHz&quot; -- wiem że różnica częstotliwości niewielka, ale według mnie to jest oszustwo. Jaka jest gwarancja że komuś chciało się wymienić bebechy anteny, skoro nawet nie wymienili naklejki? Nikła: anteny 2.4GHz dają radę z sygnałem 5GHz, oczywiście odpowiednio słabiej, więc czemu nie sprzedawać tanich anten 2.4GHz jako (droższe) 2GHz?&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 21 Sep 2010 21:30:11 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2010/09/21/w-poszukiwaniu-internetu/</guid><category>hacking</category><category>hardware</category><category>Zdjęcia</category><category>HSDPA 3G EDGE GPRS mikrotik internet mobilny</category></item><item><title>Jedzenie i studenci</title><link>http://argon.jogger.pl/2010/07/18/jedzenie-i-studenci/</link><description>&lt;p&gt;Ze studenckich czasów pamiętam najlepiej tanią stołówkę. Niestety, z czasem jej taniość została zachwiana, trzeba więc było radzić sobie samemu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Pieniądze? Pieniędzy dostawałem tyle, że wystarczało ledwo na miesiąc. Dodatkowy rachunek za gaz był tragedią, oznaczającą znaczne ograniczenie środków. Po trzech miesiącach jedzenia bułek z pasztetem nie mogłem na nie patrzeć. Zapachy na klatce schodowej powodowały skręt kiszek (z głodu), a hamburgery na mieście niestrawność... zaczęła się wielka przygoda z gotowaniem.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Teoria śmieciowego jedzenia&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Strona producenta: jeśli coś jest niedobre, należy dodać do tego dużo soli i tłuszczu.&lt;br&gt;
Sposób studencki: jeśli coś jest niedobre, należy dodać do tego ketchup. Jeśli to nie pomaga, należy dodać do tego ketchup, najlepiej pikantny.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Próby zapobiegania śmieciowemu jedzeniu&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Na początku było to -- ambitnie -- Spaghetti Bolognese z makaronu leżącego pół roku w szafce i z sosem z torebki. Czasem, mniej ambitnie zdarzały się pierogi z hipermarketu. Rzadziej była pizza własnej produkcji, w której ciasto początkowo wychodziło grube jak chleb. Nauczyłem się robić porządne po kilku miesiącach.&lt;br&gt;
Współlokator odkrył niesamowitą rzecz: zamiast robić ciasto do pizzy, można użyć schnącego chleba, w ten sposób wynalazł zapiekanki. Obowiązkowym dodatkiem były pieczarki z Kleparza (Kraków) i ser żółty z promocji. Po (znacznym) uproszczeniu procedury doszliśmy do smażonego chleba maczanego w jajku, ew. z żółtym serem, nawet &lt;a href=&quot;http://argon.jogger.pl/2008/02/02/ser-autoplesniowy-lodowkdamer/&quot;&gt;autopleśniowym&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W międzyczasie, po eksperymentach z zupami na kostce i (czasem) kurzych skrzydełkach (były za grosze w osiedlowym sklepie), oraz innymi wynalazkami, jak wołowina z fasolą, kukurydzą itp. nastąpił powrót do Spaghetti. Tym razem sos był przygotowywany nieco inaczej. Typowa procedura wyglądała tak:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;wstawić wodę na makaron (osoloną łyżką soli)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;rozmieszać sos Spaghetti Bolognese z torebki w zimnej wodzie (wg przepisu na torebce)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;gdy woda zawrze wrzucić makaron i wstawić sos na mały ogień&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;mieszać sos, i czasem makaron, aby żaden nie przywarł do spodu garnka&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;gdy sos zacznie bulgotać, dodać koncentrat pomidorowy (łyżka - dwie)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;dodać do sosu &quot;trochę&quot; mieszanki meksykańskiej (mrożonej albo ze słoika)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;sos cały czas mieszać...&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;gdy sos zacznie bulgotać, zakręcić pod nim gaz&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;makaron powinien być gotów (jeśli nie jest, poczekać aż będzie)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;w międzyczasie utrzeć żółtego sera (rarytas)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;odlać makaron, przepłukać szybko zimną wodą (nie zbija się wtedy w glut)&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;włożyć makaron do talerza lub miski, zalać sosem, zasypać serem&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Gotowe.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Uwagi&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Kształt makaronu może być dowolny, najlepiej pasowały mi świderki bądź rurki. Tradycyjne spaghetti było kłopotliwe w jedzeniu.&lt;br&gt;
Makaron może też być z serii low-end (z mąki pszennej typ 500 lub 450) lub high-end (z mąki Durum). Zależy od posiadanych środków. Low-end ma tendencję do nie-bycia &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Al_dente&quot;&gt;al dente&lt;/a&gt;; albo się klei sam do siebie, albo się rozgotowuje (i klei sam do siebie).&lt;br&gt;
Ser żółty: najgorszy jest Morski i Salami (choć ten ostatni niekoniecznie). Osobiście używałem Goudy i Edamskiego. Zalecenie ogólne: powinien być miękki. Nie wiem kto wymyślił ser żółty bez tłuszczu, nie wyobrażam sobie jak to ma się niby topić. Ma być tłusty.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jakoś dało się tak przeżyć. Czasami jako dodatek do sosu pojawiało się mięso mielone, to był już rarytas. Sporo czasu zajęło dojście jak zrobić żeby wołowina nie była gumowa po usmażeniu (gdy się nie smaży, nie robi się gumowa). Podobnie w &quot;chlebie z jajkiem&quot;, pojawiała się czasem np. pokrojona w kostkę kiełbasa Krakowska albo Żywiecka.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Często też chodziliśmy na Kleparz w poszukiwaniu czegoś dobrego. Zdarzał się tam chleb, którego ćwiartka (wtedy za 2zł 50gr) wystarczała na tydzień dla osoby. Po jednej kromce było się sytym jak po kilku kromkach zwykłego chleba ze sklepu, poza tym ten się tak nie starzał. Kolejną rzeczą był twaróg, którym można było się najeść degustując na miejscu. Czasem dla przyzwoitości się go kupowało... Do tego pieczarki, słodycze, owoce...&lt;br&gt;
Tylko suszone śliwki w okazyjnej cenie okazały się być solone, jako dodatek np. do mięsa.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Teraz zgadnijcie, dlaczego powroty do domu (rodzinnego) kończyły się tornadem w lodówce :D&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 18 Jul 2010 20:37:55 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2010/07/18/jedzenie-i-studenci/</guid><category>Ogólne</category><category>Życie</category><category>jedzenie makaron spaghetti bolognese ser student studenci kleparz</category></item><item><title>Techniclan WAR-54GS i brakujące kanały</title><link>http://argon.jogger.pl/2010/06/10/techniclan-war-54gs-i-brakujace-kanaly/</link><description>&lt;p&gt;Ostatnio firma, w której pracuję kupiła &quot;trochę&quot; AP &lt;a href=&quot;http://techniclan.com/WAR-54GS_WLAN_broadband_802.11g_AP_Router_QoS_16MB_RAM,p,83.html&quot;&gt;WAR-54GS.&lt;/a&gt; Niestety (z powodu błędu dostawcy) były to wersje FCC (zamiast EU), nie działające na kanałach 12-13.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Po kilku godzinach hakowania udało mi się dojść jak przerobić je na EU (i tym sposobem odblokować kanały):&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;trzeba wejść na &lt;strong&gt;syscmd.asp&lt;/strong&gt; (np. &lt;strong&gt;http://192.168.1.1/syscmd.asp&lt;/strong&gt; )&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;wpisać tam komendę: &lt;b&gt;flash set HW_REG_DOMAIN 3&lt;/b&gt;&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;zrestartować AP&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;Nie wnikając głęboko w szczegóły: to wszystko :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Thu, 10 Jun 2010 19:28:37 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2010/06/10/techniclan-war-54gs-i-brakujace-kanaly/</guid><category>hacking</category><category>hardware</category><category>Techblog</category><category>techniclan war54gs kanały EU FCC regulatory domain 802.11 channel channels</category></item><item><title>Ukradzione światło (część druga)</title><link>http://argon.jogger.pl/2010/06/07/ukradzione-swiatlo-czesc-druga/</link><description>&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://fasoland.pl/~argon/ZnS/IMG_2485.jpg&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://fasoland.pl/~argon/ZnS/thumbs/IMG_2485.jpg&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Trzeba było tak od razu. Zabawa &lt;a href=&quot;http://argon.jogger.pl/2010/05/29/ukradzione-swiatlo/&quot;&gt;siarczkiem cynku.&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://fasoland.pl/~argon/ZnS/IMG_2487.jpg&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://fasoland.pl/~argon/ZnS/thumbs/IMG_2487.jpg&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dzięki &lt;a href=&quot;http://kaska.jogger.pl/&quot;&gt;Kaśko&lt;/a&gt; za zrobienie fotek, jeszcze raz :)&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Czas poszukać dysprozu i europu i zrobić coś lepszego :]&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Mon, 07 Jun 2010 22:30:34 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2010/06/07/ukradzione-swiatlo-czesc-druga/</guid><category>chemia</category><category>fizyka</category><category>Zdjęcia</category><category>siarczek cynku luminescencja luminofor cynk siarka</category></item><item><title>Ukradzione światło</title><link>http://argon.jogger.pl/2010/05/29/ukradzione-swiatlo/</link><description>&lt;p&gt;Et voilà:&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' title='Siarczek Cynku' href='http://img580.imageshack.us/i/img2410.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img580.imageshack.us/img580/9041/img2410.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cóż to za mgławica? Siarczek cynku aktywowany miedzią. Świeci właśnie światłem ukradzionym z lampy błyskowej, powoli oddając je do otoczenia. Świeci także pod wpływem światła niebieskiego i UV, promieniowania rentgenowskiego, elektronów o odpowiedniej energii (np. katodowych lub z rozpadów beta). Osobiście sprawdzałem światło i UV, z oczywistych względów :) Kiedyś używało się go w zegarkach ze świecącymi wskazówkami i ekranach: monitorów komputerowych oraz oscyloskopowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sposób wyprodukowania siarczku ze zdjęcia powyżej był dość brutalny i efektowny:&lt;br&gt;
&lt;a target='_blank' title='Zn+S' href='http://img689.imageshack.us/i/00000429.jpg/'&gt;&lt;img src='http://img689.imageshack.us/img689/2968/00000429.jpg' border='0'&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
Końcowy efekt też niezły, jak na 5 minut przygotowań. Jak widać nie potrzeba laboratorium by przygotować coś ciekawego :)&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Składniki:&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;Siarka mielona: 3,20g&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Pył cynkowy: 6,55g&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;Chlorek miedzi II: 50mg&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Sposób przygotowania polega na zmieszaniu odczynników i podpaleniu mieszaniny, co &lt;strong&gt;jest dość niebezpieczne i może spowodować poparzenia.&lt;/strong&gt; Energiczność reakcji powoduje też że większość siarczku ulatuje w postaci białego dymu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Inspiracja: &lt;a href=&quot;http://portalnaukowy.republika.pl/cynk.htm&quot;&gt;http://portalnaukowy.republika.pl/cynk.htm&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
Podziękowania: &lt;a href=&quot;http://kaska.jogger.pl/&quot;&gt;Kaśka&lt;/a&gt; (zdjęcie świecącego siarczku).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;font color=&quot;red&quot;&gt;&lt;strong&gt;Jeszcze raz ostrzegam potencjalnych zapaleńców: reakcja jest energiczna i niebezpieczna, należy zachować ostrożność, gdyż przez nieuwagę można się mocno poparzyć. Robicie to na własne ryzyko.&lt;/strong&gt;&lt;/font&gt;&lt;br&gt;
Inna rzecz: nie warto, chyba że dla własnej satysfakcji. Gdy zobaczyłem &lt;a href=&quot;http://en.wikipedia.org/wiki/Phosphorescence#Common_components_in_phosphorescent_materials&quot;&gt;pewien artykuł&lt;/a&gt;, szczególnie zdjęcia, odechciało mi się dalszych eksperymentów (siarczek to ten po lewej).&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sat, 29 May 2010 19:35:46 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2010/05/29/ukradzione-swiatlo/</guid><category>chemia</category><category>fizyka</category><category>Ogólne</category><category>technologika</category><category>Zdjęcia</category><category>siarczek cynku luminescencja luminofor cynk siarka reakcja</category></item><item><title>Goodbye Blue Sky</title><link>http://argon.jogger.pl/2010/04/20/goodbye-blue-sky/</link><description>&lt;p&gt;Jechałem sobie dziś samochodem i patrzyłem na idealny, niczym nie zmącony błękit nieba. Korzystając z tego że kolega poszedł na urlop śpiewałem sobie (zapewne fałszując) refren &lt;a href=&quot;http://w476.wrzuta.pl/audio/3oFYX3QF2ff/pink_floyd_-_goodbye_blue_sky&quot;&gt;pewnej piosenki Pink Floyd.&lt;/a&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W pewnym momencie zdałem sobie sprawę że błękit jest zbyt piękny, bajeczny (wręcz bajkowy). Czegoś brakowało, czegoś co go zawsze mąci. Zastanawiałem się, czy to zamglenie, czy chmury, czy inna rzecz, ale jakoś mi to umknęło i zapomniałem o sprawie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przed chwilą zobaczyłem na niebie samolot, rysujący białą linię przez błękitny bezkres (bezkres = &quot;bez kresek&quot;?). Brakowało samolotów! Jeśli ktoś ma w planie wykorzystanie &quot;czystości błękitu&quot; (filmy, zdjęcia) radzę się pospieszyć :-)&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Tue, 20 Apr 2010 19:55:44 +0200</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2010/04/20/goodbye-blue-sky/</guid><category>Ogólne</category><category>samoloty samolot niebo pink floyd błękit</category></item><item><title>Benchmark dysków, część pierwsza</title><link>http://argon.jogger.pl/2009/12/13/benchmark-dyskow-czesc-pierwsza/</link><description>&lt;p&gt;Kiedyś kupiłem za grosze używany kontroler RAID &lt;b&gt;DELL PERC3&lt;/b&gt; (2 kanały u160, 128MB pamięci cache z podtrzymaniem bateryjnym). Po pewnym czasie stałem się posiadaczem kolekcji dysków u160 / u320 SCSI ze złączem 68pin. Znalazły się tam 3szt. &lt;b&gt;ST318453LW 18GB 15000RPM&lt;/b&gt;. Wszystko razem było nawet w maszynie z 64-bitowym PCI...&lt;br&gt;
Ostatnio postanowiłem zrobić parę testów.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Sprzęt&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Kontroler włożyłem do swojego głównego PC, posiadającego zwykły 32bit PCI, podłączyłem dyski. Oprócz tego w maszynie siedzi Seagate SATA-II 7200RPM z 32MB cache.&lt;br&gt;
Przetestowane zostały:&lt;br&gt;&lt;/p&gt;
&lt;ul&gt;
&lt;li&gt;pojedynczy dysk u320 SCSI 15000RPM na kontrolerze u160 SCSI&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;RAID0 z dwóch dysków jak wyżej na dwóch różnych kanałach SCSI&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;RAID0 z dwóch dysków jak wyżej na tej samej tasiemce&lt;/li&gt;
&lt;li&gt;SATA-II ST3500320AS 7200RPM z 32MB cache&lt;/li&gt;
&lt;/ul&gt;
&lt;p&gt;&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Soft&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;Dwa proste programy: znany wszystkim &lt;a href=&quot;http://pl.wikipedia.org/wiki/Hdparm&quot;&gt;&lt;b&gt;hdparm&lt;/b&gt;&lt;/a&gt; i mniej znany &lt;a href=&quot;http://www.linuxinsight.com/how_fast_is_your_disk.html&quot;&gt;&lt;b&gt;seeker&lt;/b&gt;&lt;/a&gt;.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Benchmarki&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;b&gt;hdparm -t /dev/sdX&lt;br&gt;
./seeker /dev/sdX&lt;/b&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Robiłem po 5 testów każdego typu na każdym dysku / macierzy. Z wyników wyciągnąłem średnią arytmetyczną. Odchyleń i innych takich nie liczyłem, wyniki różniły się w kolejnych próbach o wartość homeopatyczną.&lt;/p&gt;
&lt;h3&gt;Wyniki&lt;/h3&gt;
&lt;p&gt;&lt;a href=&quot;http://img109.imageshack.us/i/dyski1.png/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img109.imageshack.us/img109/276/dyski1.th.png&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;Free Image Hosting at www.ImageShack.us&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
I to samo nieco inaczej:&lt;br&gt;
&lt;a href=&quot;http://img527.imageshack.us/i/dyski.png/&quot; target=&quot;_blank&quot;&gt;&lt;img src=&quot;http://img527.imageshack.us/img527/782/dyski.th.png&quot; border=&quot;0&quot; alt=&quot;Free Image Hosting at www.ImageShack.us&quot;&gt;&lt;/a&gt;&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Prędkość obrotowa ma znaczenie. Nowy (2009) dysk 7200RPM radzi sobie dobrze z danymi sekwencyjnymi, ale przy wyszukiwaniach przypadkowych sektorów lepszy jest SCSI 15000RPM z 2003-2004.&lt;br&gt;
Istota RAID0 polega na zwiększeniu pojemności i szybkości transferu kosztem bezpieczeństwa. W tym wypadku szybkość zwiększyła się o 50%, wąskim gardłem jest zapewne magistrala PCI. Czas wyszukiwania jest taki sam dla pojedynczego dysku jak i macierzy.&lt;br&gt;
Dzisiejszych technologii point-to-point (SATA, SAS) to nie dotyczy, dyski podłączone do tego samego kanału (SCSI czy IDE) działają wolniej niż na osobnych kanałach.&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
Co się dowiedziałem? Że w RAID0 czas wyszukiwania jest praktycznie taki sam jak w pojedynczym dysku. A myślałem że jest inaczej :D&lt;br&gt;
&lt;br&gt;
c.d.n.&lt;/p&gt;
</description><pubDate>Sun, 13 Dec 2009 18:07:59 +0100</pubDate><guid>http://argon.jogger.pl/2009/12/13/benchmark-dyskow-czesc-pierwsza/</guid><category>benchmark</category><category>hardware</category><category>Linux</category><category>scsi u320 u160 dell prec3 benchmark seagate sata</category></item></channel></rss>
