Menu

Myślałem że uda mi się zrobić coś więcej i wtedy się pochwalić, jednak z racji (chwilowej) stagnacji projektu chwalę się efektem teraz:



Niestety musiałem (ze względów kolorystycznych ;) ) wymienić rezystory. Co działa:

  • pokazuje godzinę

µC to Atmega8, mam jeszcze kilka tych antyków w "przydasiach". RTC to DS1307, z podobnej przyczyny.
Można to było prościej zrobić na np. STM32: taniej, wbudowany RTC, wystarczyłoby GPIO do bezpośredniego sterowania segmentami.

Pozostało:

  • oczyścić z resztek kalafonii
  • zrobić sensowną obudowę
  • zrobić sensowne sterowanie
  • dorzucić jakiś buzzer do denerwowania co rano

Napisanie części pierwszej zobowiązuje do napisania części drugiej, oto ona. Dziś będzie o narzędziach.

Jak wiadomo, narzędzia dzielą się na dwie grupy: tanie i dobre. Niektórzy próbują złożyć coś pomiędzy, na przykład słynne czarno-pomarańczowe wiertarki pewnej firmy. Podpowiem, że czarna część nazywa się Black.

Niektórzy na narzędziach umieszczają napisy. Napisy te mają chronić sprzęt przed uszkodzeniami. Popularne są: Chrome-Vanadium, czy HARDENED. Napis Titanum na sprzęcie wykonanym z aluminium zwykle nie działa. Podobnie napis Hardened na kłódce chromowanej niklem…


W tej kłódce zaciął się kluczyk, po jednym deszczu (kłódka miała być odporna na korozję). Została otwarta brzeszczotem, który widocznie nie potrafił czytać…

Podobnie sprawa ma się z wiertłami. Napis HSS na wiertle ze stali St0 nie działa. Nawet azotek tytanu nie utwardza stali o konsystencji plasteliny, choćby wiertła błyszczały jak szczere złoto. Wiertła takie daje się łatwo "przegwintować" na drugą stronę. Jest wtedy szansa przetestowania lewych obrotów wiertarki, w celu przywrócenia im właściwej skrętności. Gdy jakość wiertła jest już znana, pozostaje przetestować jakość sklepu i iść z reklamacją.

Jak rozpoznać flasyfikat? Zazwyczaj po cenie: jedno dobre narzędzie kosztuje tyle, co komplet "chronionych napisami".

c.d.n.

Do góry