Napisanie części pierwszej zobowiązuje do napisania części drugiej, oto ona. Dziś będzie o narzędziach.
Jak wiadomo, narzędzia dzielą się na dwie grupy: tanie i dobre. Niektórzy próbują złożyć coś pomiędzy, na przykład słynne czarno-pomarańczowe wiertarki pewnej firmy. Podpowiem, że czarna część nazywa się Black.
Niektórzy na narzędziach umieszczają napisy. Napisy te mają chronić sprzęt przed uszkodzeniami. Popularne są: Chrome-Vanadium, czy HARDENED. Napis Titanum na sprzęcie wykonanym z aluminium zwykle nie działa. Podobnie napis Hardened na kłódce chromowanej niklem…

W tej kłódce zaciął się kluczyk, po jednym deszczu (kłódka miała być odporna na korozję). Została otwarta brzeszczotem, który widocznie nie potrafił czytać…
Podobnie sprawa ma się z wiertłami. Napis HSS na wiertle ze stali St0 nie działa. Nawet azotek tytanu nie utwardza stali o konsystencji plasteliny, choćby wiertła błyszczały jak szczere złoto. Wiertła takie daje się łatwo "przegwintować" na drugą stronę. Jest wtedy szansa przetestowania lewych obrotów wiertarki, w celu przywrócenia im właściwej skrętności. Gdy jakość wiertła jest już znana, pozostaje przetestować jakość sklepu i iść z reklamacją.
Jak rozpoznać flasyfikat? Zazwyczaj po cenie: jedno dobre narzędzie kosztuje tyle, co komplet "chronionych napisami".
c.d.n.